Free songs
SanctaMissa.pl

Antypapież Franciszek akceptuje związki homoseksualne


Bergoglio akceptuje związki homoseksualne


W 2015 roku antypapież Franciszek podczas swojej podróży do Stanów Zjednoczonych, dał specjalną audiencję aktywnemu homoseksualiście i jego “chłopakowi”, podczas której ciepło ich obejmował, przytulał i całował.

Homoseksualista, z którym antypapież Franciszek skontaktował się w celu zorganizowania spotkania, nazywa się Grassi.

Antypapież Franciszek zna Grassi’ego od lat. Doskonale więc zdaje sobie sprawę z homoseksualizmu Grassi’ego i tak jest od lat.

To antypapież Franciszek był tym, który skontaktował się z homoseksualistą, aby zorganizować to spotkanie. Oznacza to, że Franciszek wiedział, że tak się stanie i chciał, żeby tak się stało.

Antypapież Franciszek powiedział:

tutaj Jorge Mario Bergoglio, chciałbym cię przytulić, kiedy pójdę do D.C.

i Franciszek chciał, aby to spotkanie doszło do skutku.

Grassi potwierdza, że antypapież Franciszek od dawna wiedział, że jest on gejem, ale nigdy nie potępił jego seksualności lub homoseksualnego związku.

To nic innego, jak czynna aprobata antypapieża Franciszka dla homoseksualnego obrzydlistwa.

Herezja może przejawiać się zarówno poprzez czyny, jak i słowa. Grzech może być aprobowany i polecany zarówno poprzez czyny, jak i słowa.


Postawa antypapieża Franciszka jest dokładnie przeciwieństwem tego, co Pismo Święte, Kościół katolicki i papieże w całej historii przekazywali i nauczali o homoseksualizmie:


Nie będziesz obcował z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą. To jest obrzydliwość! (…) Bo każdy, kto czyni jedną z tych obrzydliwości, wszyscy, którzy je czynią, będą wyłączeni spośród swojego ludu. (Kpł 18:22.29)

Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, sami tę śmierć na siebie ściągnęli. (Kpł 20:13)

Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie. A ponieważ nie uznali za słuszne zachować prawdziwe poznanie Boga, wydał ich Bóg na pastwę na nic niezdatnego rozumu, tak że czynili to, co się nie godzi. (Rz 1:27-28)

Oni to, mimo że dobrze znają wyrok Boży, iż ci, którzy się takich czynów dopuszczają, winni są śmierci, nie tylko je popełniają, ale nadto chwalą tych, którzy to czynią. (Rz 1:32)

Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą (…) nie odziedziczą królestwa Bożego. (1 Kor 6:9.10)


Spotkanie Antypapieża Franciszka z homoseksualistami nie jest wyrazem dobroczynności ani miłości bliźniego.

On ich nie kocha. W rzeczywistości demonstruje, że ich nienawidzi. Żyją oni w grzechu śmiertelnym, więc są na drodze do wiecznego potępienia i mąk w ogniu piekielnym.

Gdyby naprawdę troszczył się o nich, jeśliby ich kochał miłością Boga, poinformowałby ich o tym niebezpieczeństwie i próbowałby ich nawrócić. Potępiałby ich zachowanie i ich sytuację oraz stanowczo nawoływałby ich do nawrócenia, a on daje im fałszywe wrażenie, że wszystko jest w porządku.